SYSTEM KOMPONENTÓW MIKROFALOWYCH

 

 

OCHRONA PRZED RADAROWYM I LASEROWYM

 POMIAREM PRĘDKOŚCI.

 

Najlepszym sposobem zabezpieczenia się przed przykrymi konsekwencjami zbyt szybkiej jazdy, jest nie przekraczanie dozwolonych limitów prędkości.

           Jednak człowiek jest istotą ułomną i zdarza się że jest zmuszony łamać  ograniczenia.  Sytuację pogarsza także sytuacja na drogach, ich stan i system nadmiarowych ograniczeń. Również urządzenia mierzące prędkość są najczęściej instalowane w miejscach gdzie ograniczenie prędkości jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i jest podyktowane jedynie chęcią wyłudzenia dużej ilości kosztownych mandatów.  Bardzo rzadko fotoradary instaluje się np. przy szkołach czy przejściach dla pieszych. Niektóre gminy w amoku pazerności uczyniły z pomiaru przekroczeń prędkości ważne źródło swych patologicznych dochodów (były  interpelacje poselskie w sejmie dotyczące tego procederu). W takiej sytuacji kierowca - wcale nie pirat drogowy, aby móc korzystać z dróg , i np. wykonywać swój zawód musi się uciekać do wielu wymyślnych sposobów.

Oto podstawowe z nich:

 

EXPERT RADZI

JAMMERY, URZĄDZENIA ZAKŁÓCAJĄCE,  BLOKERY itp.

    Są to urządzenia powodujące złe funkcjonowanie urządzeń mierzących prędkość, powodują brak możliwości pomiaru lub błędny pomiar. Są to urządzenia aktywne, wysyłające fale elektromagnetyczne powodujące bądź zagłuszanie radaru (stare modele) lub błędny pomiar - zaniżony (urządzenia współczesne). W literaturze angielsko-języcznej określane są z reguły jako" jammer" (mieszać, miksować) lub antyradar. W naszym kraju natomiast określenie antyradar używane jest błędnie do nazwania  wykrywaczy radarów, które są na świecie nazywane "radar detector" lub w skrócie RD.

Pierwsze komercyjne jammery radarów policyjnych pojawiły się w latach 90-tych. Były to systemy zagłuszające lub zakłócające pracę radarów policyjnych. Były budowane na bazie nadajników mikrofalowych średniej  mocy (rzędu setek miliwatów), które były modulowane szumem i skanowały pasma radarowe. Były one jednak mało efektywne i często zawodziły w konfrontacji z radarami policyjnymi. Tego typu zakłócanie było mało efektywne gdyż pasmo w którym pracują radary jest szerokie np. pasmo K ma szerokość 200MHz i na dowolnej częstotliwości z tego pasma może pracować radar. Natomiast samo pasmo pracy samego radaru jest bardzo wąskie rzędu 20kHz ( częstotliwość pracy radaru +/- ma max dopler ok. 10kHz.) Czyli w paśmie K może pracować teoretycznie 10000!! radarów jednocześnie. W praktyce realnie można użyć 1000. Z tego widać jak nie efektywne jest zakłócanie całego pasma, aby zakłócić jeden kanał trzeba dodatkowo zakłócać 999 innych w których się nie nadaje. Tak jest gdy zakłóca się na "ślepo" nie znając na jakiej częstotliwości pracuje radar. Skuteczność tych jammerów była ograniczona i nie zyskały sukcesu rynkowego.

Pierwsze skuteczne jammery aktywne.

W latach 90-tych David Sullivan  inżynier będący specjalistą od mikrofal opracował szereg jammerów aktywnych które zaczęły okazywać  się skuteczne i których koszt był akceptowalny przez kierowców. Były to układy zakłócania szumem, jednak ich nowatorstwo polegało na częściowym dostrojeniu się  nadajnika zakłóceń do częstotliwości pracy radaru. Dzięki temu zakłócano nie pasmo np. 200MHz, a dostrajano się z dokładnością ok.10MHz do radaru i zakłócano pasmo 20MHz. Dzięki temu efektywność tego typu  jammerów wzrosła 10-cio krotnie !. Tak powstały "Stealtch VRCD" i jego późniejsza wersja rozwojowa "Phantom RCD".

 

   Stealtch VRCD / Phantom RCD na podszybiu i widok środka jammera.   

Urządzenie to działało w paśmie X i K. Składało się z dwóch generatorów mikrofalowych na pasma X i K , które były przestrajane i  pracowały  na diodach GUNA. Generatory te modulowanych szumem. Jammer ten skutecznie zakłócał większość radarów pistoletowych w USA - ponad 90% stanu ilościowego. Nie był w stanie zakłócić tylko najlepszych radarów z procesorami DSP. Jego wadą był równiez brak pasma Ka.  Mimo tych wad stosowanie tego jammera było opłacalne dla kierowców i przy cenie ok. 600$ był masowo sprzedawany w USA - sprzedano kilka tysięcy jammerów tego typu. Firma która je produkowała nazywała się Tiger Lily Product.  Wyniki testów tego jammera można znaleźć w dokumencie: TESTY-PHANTOM / SCORPION

 

 

 

JAMMER SCORPION.

W latach 2000-2002 nastąpił duży postęp w produkcji elementów  mikrofalowych. Dało to impuls do rozwoju nowych konstrukcji jammerów. Firma Tiger lily Product produkująca jammery Phantom opracowała jammer działający  na wszystkie trzy pasma mikrofalowe: X , K i co najważniejsze na pasmo Ka. Brak pasma Ka był główną wadą jammera Phantom.

Nowy jammer został nazwany Scorpion. Miał on jeszcze dokładniejszy system dostrojenia do radaru policyjnego i modułową konstrukcję. Mimo wysokiej ceny 1500$ stał się bardzo popularny wśród kierowców. Ocena i testy jammera SCORPION.

  Widok zestawu jammera Scorpion.  Sygnalizator alarmu jammera.

Jammer Scorpion stał się realnym zagrożeniem dla funkcjonowania systemu pomiaru prędkości w USA. Skuteczność jammera spowodowała gorączkowe działania władz amerykańskich i one to wykorzystując specyfikę prawa amerykańskiego (precedensowość) zablokowały legalną jego sprzedaż.

Tekst dokumentu wysłanego przez FCC (federalne biuro częstotliwości) do firmy produkującej SCORPIONA , które zakazuje jego produkcji i sprzedaży- LIST.

Ponieważ rozwoju technologii nie da się zatrzymać, jammer ten w formie modułów stał się towarem "spod lady". W chwili obecnej  nie da się  prawnie zablokować w USA produkcji podzespołów do tego jak również  do nowszych wersji  jammera.

NAJNOWSZE JAMMERY

W latach 2005-2006 dzięki szybkiemu rozwojowi technologii elementów mikrofalowych pojawiła się nowa klasa łatwo dostępnych układów mikrofalowych. Były to produkowane na zamówienie scalone układy mikrofalowe. Układy takie były produkowane już od dawna jednak odbiorcy komercyjni mieli do nich ograniczony dostęp z powodu wysokiej ceny oraz ograniczeń wynikających z zastrzeżonych technologii mikrofalowych ( militarne zastosowanie tych technologii ). Dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii można było zrealizować już jammer idealnie dostrajający się do sygnału radaru.

Co więcej Jammer taki nie działa w ten sposób że odbiera sygnał, mierzy go i na tej podstawie generuje sygnał odpowiedzi jammera - zakłócający.  Jammer taki odbiera sygnał z radaru i wykorzystuje go jako częstotliwość nośną sygnału zakłócającego. Dzięki temu sygnał zakłócający zawsze idealnie trafia w kanał pracy radaru policyjnego, oraz zawsze nadąża za radarem policyjnym który próbuje się przestroić aby uciec od zakłóceń ( tylko 2 -modele radarów na świecie miało taką możliwość, ale już nie są produkowane ze względu na ich koszty ).  Jak widać jest to poprawa efektywności zakłócania ponad 1000 !! razy w stosunku do klasycznego zakłócania szumem w całym paśmie. Dzięki temu jammer nadając z mocą 10mW (dla przykładu komórka 200mW) jest w stanie zakłócić każdy bez wyjątku nawet najsilniejszy radar policyjny.

Dodatkowo zakłócenie takie nazywane "sztucznym dopplerem" nie ma charakteru szumowego , a jest sygnałem wąskopasmowym tak jak sygnał odbity od pojazdu i nie pomoże  w eliminacji takiego zakłócenia żadna obróbka DSP. Układy DSP są skuteczne tylko do oddzielania sygnałów szumowych szerokopasmowych  sygnałów nośnych - a i to z ograniczeniami. Najnowszy jammer generuje sygnał taki jak sztuczne echo innego pojazdu i radar policyjny "widzi echo wirtualnego samochodu".  Odpowiednio dobierając poziomy tych sygnałów radar policyjny nawet z najnowszym systemem DSP nie jest wstanie odróżnić echa oryginalnego od sztucznego.

Nie ma ratunku na ten  sposób zakłócania, gdyż jammer nie wykorzystuje słabych punktów radaru, a generuje sygnał fizycznie nieodróżnialny od rzeczywistego. Odpowiednio zmieniając przesunięcie częstotliwości między sygnałem odebranym i nadawanym przez jammer można dowolnie zmieniać wskazania radaru policyjnego - każdego który nadaje w paśmie dostrajania jammera i mierzy  prędkość metodą dopplera.  Zupełnie obojętna jest konstrukcja radaru i producent - to są prawa fizyki. W praktyce można od prędkości samochodu odejmować i dodawać dowolną wartość prędkości ustawioną na jammerze.

Typowym przykładem tej klasy jammera jest Blue Raider. Pracuje on w pasmach X,K i może przesuwać  wartość prędkości zmierzonej  przez radar o zakres +/- od 20 do 90km/h. Jest również wykrywaczem radarów pracujących w w/w pasmach. Ma funkcję dodatkowego zaszumiania jak również odwrotnego dopplera. Układ jammera jest skomplikowany. W częsci mikrofalowej jest 9 elementów wzmacniających HEMT , oraz dwie diody mikrofalowe mieszające.  Dla porównania w typowym wykrywaczu radarów jest 1lub 2 (w najlepszych) wzmacniacze hemt i jedna dioda mieszająca, daje to pogląd o złożoności tego jammera.

Układ skanuje jedno pasmo w około 1mS (1000 skanów na sek!!). Logika sterująca ma czas propagacji <2nS. Dzięki przetwornicy impulsowej w zasilaczu, układ jest energooszczędny - tylko 2W poboru mocy, przy tak skomplikowanym układzie.

Jammer BLUE RAIDER wewnątrz.

 

Rozwój  jammerów wygląda optymistycznie. Skomplikowane układy mikrofalowe tanieją, i są coraz bardziej dostępne jak również poszerza się ich asortyment. Jamming wąskopasmowy wymaga bardzo małych mocy rzędu miliwatów, dzięki czemu urządzenia takie są małe, łatwe do ukrycia i kamuflażu, pracują w pasmach niestrzeżonych i nie stanowią zagrożenia dla komunikacji mikrofalowej oraz  zdrowia. Całe nasze środowisko cywilizacyjne jest pełne tego typu mikroskopijnych nadajników mikrofalowych- czujki ruchu, alarmowe, mierniki poziomu- miliony sztuk.

Całkowicie nierealne jest zakazanie używania tego typu urządzeń,  bo będą  one coraz mniejsze i tańsze, oraz można łączyć je z innym sprzętem całkowicie legalnym. Jammery generujące "fałszywego dopplera" niczym nie różnią się od testerów dopplerowskich mierników prędkości, czujek itp... i trudno uznać je za nielegalne, każdy może je posiadać. Tak samo nie można zakazać produkcji silnych magnesów, mimo że spowalniają liczniki prądu.

Jammery są jedyną ochroną przed radarami pistoletowymi, gdyż krótki czas pomiaru całkowicie uniemożliwia zwolnienie. Natomiast gęstość aktywnych fotoradarów na wielu drogach wymusza użycie jammerów, aby jechać z rozsądną prędkością.

Przyszłość należy do jammerów.

 

 


CB-RADIO

    CB radia nie potrzeba szczegółowo opisywać gdyż jest to urządzenie powszechne znane od wielu lat, a w krajach rozwiniętych od kilkudziesięciu. CB w ochronie przed pomiarem prędkości jest tak zwanym sprzętem wspomagającym. Samo nie zabezpiecza przed niczym natomiast umiejętnie użyte, dzięki informacją zdobytym za jego pomocą,  zmniejsza ryzyko zapłacenia mandatu.  Ma ono też wady.  Używanie CB angażuje kierowcę, i utrudnia np. słuchanie radia. Styl rozmów kierowców między sobą na CB może być dla wielu ludzi męczący, i niestosowny w sytuacji rodzinnego wykorzystania samochodu. Równeż informacje z CB często są mylące, a i policja często wprowadza w błąd nieświadomych słuchaczy. Jednak wielokrotnie CB jest bardzo skuteczne, szczególnie na drogach uczęszczanych przez TIR-y , i w informacji o ruchomych posterunkach mierzących predkość. CB jest też czasami jedynym (niestety za rzadko) skutecznym środkiem ochrony przed nie oznakowanymi samochodami policyjnymi. CB radio z racji swej uniwersalności jeszcze wiele lat będzie używane przez kierowców.

 

 

 

 

WYKRYWACZE RADARÓW ANTYRADARY, RADAR DETECTOR itp. CZY SĄ SKUTECZNE ?!

    Jest to grupa urzadzen której zadaniem jest  wykrywanie sygnałów nadawanych przez radary policyjne mierzące prędkość. Wykrywanie radarowych mierników prędkości jest sposobem na uniknięcie mandatu.

Urządzenia tego typu są produkowane od wielu lat i są prawie tak stare jak radary policyjne mierzące prędkość. W ciągu wielu lat radary policyjne budowano na coraz większe częstotliwości. Pierwsze radary pracowały w paśmie X , potem w paśmie na K , wreszcie na w latach 90-tych zaczęły one używać szerokiego pasma Ka. Np. w Polsce są jeszcze w użyciu radary pracujące w tych wszystkich pasmach, podobnie zresztą jak w USA. W europie zachodniej praktycznie nie spotyka się już od dawna radarów pracujących w paśmie X.

Wykrywacz radarów zwany w krajach zachodnich RADAR DETECTOR jest odbiornikiem sygnałów mikrofalowych z pasm w których pracuje - np. X,K,Ku,Ka. Jeżeli wykrywacz odbierze sygnał w tych pasmach to poddaje go odpowiedniej obróbce elektronicznej i często DSP. Jeżeli jest podjęta decyzja że sygnał może być uznany za sygnał radaru to włączana jest sygnalizacja. Sygnalizacja ta ostrzega kierowcę który podejmuje odpowiednie kroki w celu unknięcia płacenia mandatu.

Podstawowe parametry wykrywacza radarów to:

1.zakres częstotliwości pracy

2.czułość

3. skuteczność eliminowania tz. fałszywych alarmów.

Zakres częstotliwości pracy jest dopasowany do sprzętu radarowego urzywanego przez policję w danym kraju. W stanach zjednoczonych praktycznie używa się jeszcze wszystkich pasm i dodatkowo pasmo Ka jest bardzo szerokie. w europie zachodniej nie jest potrzebne pasmo X , również pasmo Ka jest dużo weższe. Dlatego producenci wykrywaczy wykonują wersje urządzeń dla USA i europy, azji. Dzięki tym modyfikacją wykrywacze są bardziej skuteczne w danym regionie. np. zawężenie pasma Ka skutkuje skróceniem czasu skanowania i większą czułością w tych pasmach, oraz lepszą separacją zakłóceń.

Pomijając różne parametry  wykrywaczy, wszystkie one nawet najdroższe mają wady "wrodzone" poważnie ograniczające ich użyteczność.

Nasze rozważania dotyczą tylko wykrywaczy najlepszych i najdroższych (1500-2000zł) w których nie istnieją ograniczenia techniczne - czułość, pasmo, wzbudzenia.

 

 

1. CAŁKOWITA NIESKUTECZNOŚĆ NA RADARY PISTOLETOWE.

Podstawową pierwszą wadą wykrywaczy jest to że są praktycznie nieużyteczne w obronie przed radarami pistoletowymi. Nawet najdroższe modele i ich dobre parametry nic na to nie pomogą. Wynika to z tego że pomiar za pomocą radaru pistoletowego trwa bardzo krótko. Najstarsze radary pistoletowe używane w polsce K-15 mierzą w czasie ok. 300mS tj. 0,3sek. najnowsze 60mS. Nawet w czasie 300mS nie ma żadnej możliwości zwolnienia samochodem. Najszybszy (najdoższy) wykrywacz reaguje w czasie ok.50mS, człowiek (najszybciej) w ok. 150mS. Na zwolnienie pozostaje 0.1s - nic się nie da zrobić! Dźwięk wykrywacza sygnalizuje tylko potrzebę wyjęcia odpowiedniej kwoty.
W przypadku iskry pomiar jest wykonany zanim zdążymy nawet pomyśleć 67ms, czyli  ok.14 pomiarów na sekundę!!

Czas pomiaru (stan ilościowy) radarów pistoletowych używanych w Polsce:

K-15 X band        - 300mS  ok. 150szt ? złomowane
K-15 K band        - 250mS  ok.50szt ?   złomowane
Rapid 1a              -  250mS  ok.1200szt. wycofywane, nie produkowane
Rapid 2Ka           -  300mS  ok.200szt. nie planuje się zakupów.
Iskra -1 fast op.    -  67mS   ok.450szt. planowane dalsze zakupy.

Wykrywacz radarów może nas tyko w porę ostrzec gdy policjant mierzy prędkość samochodu jadącego przed nami, i jest to robione na prostym odcinku drogi. W praktyce zdarza się to rzadko gdyż policjanci nie "świecą radarami" bez potrzeby. Najpierw wzrokowo selekcjonują pojazdy, gdy wreszcie ktoś jedzie wyraźnie szybciej jest mierzony, i zatrzymywany do kontroli, w tym czasie suszarka jest najczęściej odłożona i przejeżdżają wolno kierowcy którzy mogli odebrać sygnał z radaru. Po kilku minutach policjant rozpoczyna nowe "łowy" gdy jadą już szybko kierowcy którzy nie mogli odebrać sygnału z radaru. Maksymalny zasięg wykrywacza to w linii prostej ok. 4km, czyli 4minuty jazdy 60km/h, zasięg niby duży ale jak widać nic to nie daje. Dodatkowo policjanci najczęściej instalują się w dołku za wzniesieniem, lub na zakręcie. Taka jest taktyka użycia radarowych mierników prędkości. Kierowca nawet z najlepszym wykrywaczem nie ma żadnych szans. Specjaliści od takich pomiarów oceniają skuteczność tych metod na 97%. Oznacza to że na 100 kierowców z wykrywaczami (najlepszymi)  może się "uchować" 3 i to tylko z winy nieudolności policjanta.

 

 

2. NIEPRZEWIDYWALNA SKUTECZNOŚĆ NA FOTORADARY.

Wielu kierowców czytając w internecie posty "spreparowane" przez sprzedawców wykrywaczy zadaje sobie pytanie- jeżeli przeciętny wykrywacz (za 300zł) wykrywa fotoradar zurad z 500m, dlaczego ktoś jeszcze płaci mandaty?? Pełno jest takich testów. Czytając fora  (też często zafałszowane)  jeden użytkownik podaje że jego antyradar wykrył z 50m, drugim razem ten sam, wykrył już z 500m - skąd są takie rozbieżności w ocenie, nieraz opisywane są przypadki że za pierwszym przejazdem wykrył fotoradar z 300m za drugim z 40m - ten sam fotoradar, tym samym wykrywaczem?? Pomijając wiarygodność tych testów, sprawa ta chyba celowo nie jest dokładnie przedstawiana przez sprzedawców antyradarów. Postaramy się to wytłumaczyć.

Fotoradar podobnie jak radar pistoletowy wysyła falę w postaci wiązki ( Dobrą analogią jest światło latarki w ciemnościach) . Wiązka ta jest wąska i ma szerokość tylko kilku stopni. Gdyby fotoradar np. Zurad umieścić na wprost samochodu z wykrywaczem, to wykrywacz bez problemu wykryje taki sygnał z 500m. Jednak fotoradary stawia się inaczej - specjalnie!!

Każdy fotoradar jest ustawiony w stosunku do jezdni pod kątem 20 lub 22 stopni w zależności od typu. To tak jakby latarką świecić nie wzdłuż drogi ale pod kontem 20stopni, światło w kierunku drogi będzie dużo słabsze niż w wiązce światła z latarki ustawionej pod kątem 20 stopni do drogi . W samochód jadący drogą nie jest więc wycelowana wiązka radaru i większość mocy radaru idzie w bok. Samochód znajdzie się w odchylonej od osi drogi wiązce fotoradaru dopiero jak będzie w odległości 10-20m od fotoradaru i wówczas zostanie zrobiony pomiar i zaraz potem zdjęcie. Jednak gdy pojazd jest np. w odległości 100m od fotoradaru wiązka radaru omija go i w kierunku samochodu - w bok  pada tylko fala z tz. listków bocznych anteny radaru (to takie pasożytnicze promieniowanie anteny poza główną wiązką radaru). Sygnał taki jest o ok. 40dB (decybeli) słabszy od sygnału z wiązki radaru.   40dB to jest 10.000 !! razy słabszy od sygnału na wprost anteny fotoradaru!!.  Tak słaby sygnał może byś odebrany dopiero z odległości kilkunastu metrów, a nie np. z 500m. 

 Gdyby umieścić fotoradar na zupełnym pustkowiu np. na lotnisku i tam testować wykrywacze to najlepsze wykrywały by, ustawiony skośnie fotoradar z 20m, podczas gdy będąc na wprost fotoradaru z 500m. Dlatego (są też inne przyczyny) fotoradary ustawia się pod kontem do jezdni, bardzo utrudnia to wykrycie fotoradaru który promieniuje nie  wzdłuż drogi ale w bok. W praktyce na drodze sytuacja jest dla kierowcy z wykrywaczem lepsza niż na lotnisku. W otoczeniu  drogi jest zawsze wiele obiektów, budowli, innych samochodów, od tych przedmiotów odbija się skośna fala z radaru i pada do wykrywacza. Wykrywacze odbierają więc fale z fotoradarów rozproszone od różnych obiektów. Z tego powodu konfiguracja terenu, zabudowa wreszcie ruch samochodów z przeciwka ma decydujący wpływ na wykrycie fotoradaru. Z tego powodu raz ten sam wykrywacz wykryje fotoradar z 30m i będzie za pózno, a innym razem będzie jechał np. tir z przeciwka i wykrywacz wykryje fotoradar z 300m i uratujemy punkty. Żeby wykryć w porę fotoradar trzeba mieć po prostu szczęście.

 

  To zdjęcie to przykład ekstremalnego osłabienia sygnału z fotoradaru w kierunku osi drogi poprzez zasłonięcie przez słup, drzewo i samochód - policjanci też przecież sprawnie myślą!!!  Natomiast główna wiązka pod kątem do drogi  nie jest zasłonięta i umożliwia dobry pomiar i zrobienie zdjęcia . Nawet najlepszy RD wykryje taki sygnał z odległości kilku metrów i będzie za późno na zwolnienie.

 

W 2004? roku jeden z redaktorów Auto-Swiata zrobił "pseudo test???" wykrywaczy radarów, w celu udowodnienia że nie działają (to obiektywne testy ???), oczywiście wybrał lotnisko do "testów", próbując wmówić czytelnikom że na lotnisku wykrywacze powinny działać lepiej bo jest kompletnie pusto. Efekt testu był taki że żaden wykrywacz nie wykrył fotoradaru z odległości większej niż 30m, typowo  5-15m. Konkluzją z testu było że wykrywacze niczego nie WYKRYWAJĄ.  Nie przeszkadzało mu to i  w 2008 roku zachwalał wykrywacz Beltr... jako najlepszy sposób na fotoradary. Polski przedstawiciel Beltr.. chwalił się potem na forach że testuje z auto-światem i to kolega!!.. Posiadamy w archiwum  oryginały obydwu artykułów, filmów i postów. Tak jest prawda o testach antyradarów w polsce.
 

 

3. FAŁSZYWE ALARMY - DRUGI WIELKI PROBLEM WYKRYWACZY.

Radary policyjne mierzące prędkość  pracują w pasmach ogólnodostępnych. Oznacza to że policja nie jest jedynym użytkownikiem tych pasm i są to pasma mikrofalowe gdzie każdy może nadawać jeżeli nie przekroczy maksymalnej mocy nadawania w tych pasmach. Jest to takie pasma jak pasmo CB radia tylko na mikrofalach. Efekt jest taki że w pasmach tych pracuje bardzo dużo urządzeń nadających sygnał mikrofalowy. Z rozwojem cywilizacji ilość tych urządzeń stale rośnie. Szczególnie kłopotliwe są mikrofalowe czujki ruchu pracujące w paśmie K i X. Czujki te mają zastosowanie do sterowania drzwi automatycznych, i jako czujki alarmowe. Są to po prostu radary doplerowskie pracujące w w pasmach X i K. Sygnał generowany przez te czujki jest taki sam jak sygnał z radarów policyjnych i ma wszystkie cechy fizyczne takiego sygnału. Nie ma możliwości odróżnienia, czy jest to sygnał z fotoradaru czy z np. czujki.  Sygnał z fotoradaru np. Zurad jest w paśmie K i ma moc kilku mW, najbardziej popularna w europie i w Polsce czujka drzwiowa "EAGL" też pracuje w paśmie K i nadaje z mocą 2mW. Żaden najdroższy i najbardziej wyrafinowany układ odbiorczy nie jest wstanie odróżnić obu sygnałów, gdyż fizycznie są one identyczne, mogą różnić się tylko mocą, a ta zleży od odległości od źródła sygnału i nie może być kryterium rozróżniania.  Co gorsze, czym czulszy jest wykrywacz radarów tym wykrywa więcej tych czujek i daje więcej fałszywych alarmów. W miastach sytuacja jest tak trudna że czuły i drogi wykrywacz średnio co kilometr daje fałszywe alarmy. Poza miastem czujki są na wszystkich stacjach benzynowych i w miejscowościach.  Ponieważ czujki te są tanie (600zł) instaluje się je jako atrapy fotoradarów i idealnie imituje fotoradary Zurad.  Znamy przypadki instalowania takich czujek na latarniach w miejscowościach przez ktore przebiegają uczęszczane drogi.
Opowieści sprzedawców wykrywaczy (na wielu pseudo obiektywnych forach), że wsłuchując się w alarm wykrywacza można rozpoznać że to fotoradar, są całkowicie nieprawdziwe i każdy użytkownik nawet najdroższego wykrywacza o tym wie. Przełącznik "miasto" w wykrywaczach mający rzekomo zmniejszyć ilość fałszywych alarmów, jest po prostu zmniejszeniem czułości wykrywacza. Duża ilość fałszywych alarmów powoduje że kierowca jest zmęczony słuchaniem odgłosów z wykrywacza, zaczyna je ignorować co prowadzi o przeoczenia prawdziwego alarmu.

 

 

4. UWAGI O NIE OZNAKOWANYCH SAMOCHODACH.

W nie oznakowanych samochodach nie ma żadnego radaru. Co prawda sprzedawcy wykrywaczy radarów udając uczestników forów internetowych próbuj nieraz wmówić czytelnikom że wykrywacze wykryją pojazd pomiarowy, jest to nieprawa i jest to obecnie powszechnie znane. Prędkość do zapisu obrazu jest brana z komputera radiowozu i pomiar trwa 4sek. w tym czasie jest ta prędkość uśredniana, w tym czasie pojazd który jest ścigany powinien się oddalić co zapewnia że jechał szybciej niż radiowóz.  Jest to wystarczający dowód procesowy.

Podsumowując użyteczność wykrywaczy radarów:

Radary pistoletowe                 ok. 3%  - prawie żadna, ratuje tylko błąd policjanta.
Fotoradary                              ok. 40%  - trzeba mieć szczęście, aby w porę być ostrzeżonym.
Nieoznakowane samochody.    0%   - nie ma w tych samochodach żadnego radaru.

Ponieważ radarów pistoletowych jest w Polsce ponad 1000,  fotoradarów ok. 400 (pełnych), radiowozów ok.100,
można szacować  że wykrywacz radarów uratuje nas statystycznie w 10-15% przypadków pomiarów prędkości przez policję.

Nasze rozważania dotyczą tylko wykrywaczy najlepszych i najdroższych (1500-2000zł) w których nie istnieją ograniczenia techniczne - czułość, pasmo. Wykrywacze kiepskie mają skuteczność jeszcze niższą lub żadną.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  iskra_manual.doc